Sponsorzy

 

[2013-08-26]

Wolania Wola Rzędzińska 4-1 Skalnik Kamionka Wielka

Bramki: Czarnik 5', Czarnik 24', Tadel 50', Jasiak 55' - karny: S. Nowak 75'

Wolania: Mikrut - Szosta, Bartkowski, Furmański, Krupa (50' Baruch) - Tarczoń (62' K. Barwacz), Szczerba, Tadel (65 Wilk), Czarnik - Cabała, Jasiak (56' M. Barwacz)

Skalnik: Kantor - G. Nowak, Kulpa, Chełmecki, Kłębczyk (40' Chochla) - Słowik, Hasior, Żarnowski, S. Nowak, Bajdel - Skrzypiec

W wiosennym spotkaniu obydwu zespołów rozegranym w Woli Rzędzińskiej, drużyna Skalnika zwyciężyła aż 5:1, dlatego nic dziwnego, że gospodarze chcieli się zrehabilitować przed własną publicznością za tę sromotną porażkę. Wolania zrewanżowała się w bardzo przekonywającym stylu, potwierdzając jednocześnie, że aktualnie przewodzi w ligowej tabeli jak najbardziej zasłużenie.

Od pierwszej minuty uwidoczniła się przewaga miejscowych, a na efekty bramkowe nie trzeba było długo czekać, gdyż w 5 min bramkę zdobył Czarnik. Wolania nie zamierzała poprzestawać na skromnym prowadzeniu i później nadal forsowała bramkę rywali. W 24 min na listę strzelców po raz drugi wpisał się Czarnik, który tym razem sfinalizował akcję Cabały prawym skrzydłem. Goście przebudzili się dopiero w końcówce pierwszej części meczu, jednak nie potrafili wypracować sobie choćby jednej klarownej sytuacji bramkowej.

Druga część meczu rozpoczęła się dla gospodarzy równie udanie jak pierwsza. W 50 min po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Jasiaka, w polu karnym najwyżej wyskoczył Tadel, który celną główką podwyższył prowadzenie. Niespełna pięć minut później po zagraniu ręką w polu karnym przez Chełmeckiego, arbiter podyktował rzut karny, który na kolejnego gola zamienił Jasiak. Po tym trafieniu trener gospodarzy Grzegorz Tyl dokonał kilku roszad w składzie, które spowodowały, że spadło tempo akcji oraz obniżyła się jakość gry Wolanii. Tymczasem goście ambitnie dążyli do zdobycia choćby honorowego trafienia i udało im się tego dokonać na kwadrans przed zakończeniem meczu. W polu karnym bez opieki znalazł się S. Nowak, który wykorzystując dośrodkowanie Chochli, pokonał Mikruta strzałem głową. Od tego momentu na boisku dominowali piłkarze Skalnika, lecz ich przewaga nie miała jednak żadnego przełożenia na sytuacje bramkowe.

Trener gości Tadeusz Kantor był mocno niepocieszony postawą swoich podopiecznych.
- Wszystkie bramki straciliśmy po kardynalnych błędach - oceniał po spotkaniu szkoleniowiec gości.
W o wiele lepszym humorze był rzecz jasna opiekun Wolanii.
- Cieszy fakt, że wreszcie zespół zagrał dość skutecznie, gdyż w poprzednich spotkaniach marnowaliśmy dość dużo sytuacji bramkowych - mówił Grzegorz Tyl. - Wciąż jednak dążymy do tego, by przez całe dziewięćdziesiąt minut grać na wysokim poziomie - dodał.


źródło: Dziennik Polski


 
 
 

LKS Skalnik Bogdański Kamionka Wielka

adres stadionu:
Kamionka Mala 73,
33-334 Kamionka Wielka
 


 

| Strona główna    | LKS Skalnik    | Aktualności    | Galeria    | Kontakt

 

kontakt z administratorem

zaloguj się